RWD-5

ZTS Plastykl 1:72


PRODUCENT I SKALA
ZTS Plastyk 1:72
POZIOM WALORYZACJI
DODATKI
Brak
TECHNIKA
Pędzel, farby akrylowe, surfacer spray

POZIOMY WALORYZACJI

Dotyczy samodzielnego wykonania dodatków oraz modyfikacji bez użycia zakupionych części.

– Prosto z pudła
– Lekkie modyfikacje, na przykład pasy foteli
– Jak wyżej + użycie dodatkowych elementów jak druty, igły lekarskie itp.
– Jak wyżej + dorabianie prostych elementów w oparciu o zdjęcia.

– Jak wyżej + zastąpienie części kalkomanii malowaniem, dorabianie wielu dodatkowych części w oparciu o zdjęcia itp.
– Jak wyżej + praca z planami, trasowanie linii, nitowanie i inne zaawansowane prace.

DODATKI

Zakupione dodatki, dedykowane dla danego modelu – na przykład części fototrawione, żywiczne itp, dodatkowe kalki, pasy czy maski.

TECHNIKA

Wcześniej założona technika malowania, obejmuje narzędzia do malowania, rodzaj farb oraz dodatkową chemię, która pomaga przy pracy.


RWD-5 ZTS Plastyk – inbox

RWD-5 ZTS PlastykRogalski, Wigura, Drzewiecki numer 5 z rodzimej firmy ZTS Plastyk to dobrze znany polskim modelarzom zestaw, który ukazał się w 1985 roku a przez ten czas – kilkukrotnie zmieniał pudełko i czterokrotnie kalkomanię. RWD-5 ZTS Plastyk to zestaw, który wymaga wiele cierpliwości, piłowania i szpachli. Na zdjęciu po lewej stronie prezentuję najnowszą wersję pudła, opatrzoną niezbyt zachęcającym znakiem “Pro Kids”. Druga strona pudła to dwa schematy malowania oraz ostrzeżenia.

W samym pudle dostajemy instrukcję montażu, kalkomanię, ramkę z częściami przeźroczystymi oraz dwie ramki części z szarego plastiku. Jakość wykonania jest pewnie wszystkim dobrze znana, jednak jeżeli ktoś jakimś trafem, jeszcze nie miał tego zestawu w rękach, załączam zdjęcia z przybliżeniem między innymi kadłuba. Ilość nadlewek jest duża, kabina pilota nie posiada wiele szczegółów a części przeźroczyste są dosyć grube. Mało tego, trafiła mi się szybka z rozciągniętą końcówką plastiku, która przykleiła się do reszty, ale na szczęście oszklenie będę robił sam.

 

RWD-5 ZTS Plastyk 002

 

RWD-5 ZTS Plastyk – Warsztat

Skąd pomysł na warsztat RWD-5 ZTS Plastyk? Otóż 26-28 Października 2018 roku w Lublinie, odbędzie się wystawa historyczna pod nazwą Militaria XX wieku. Wystawa będzie miała także część modelarską, więc postanowiłem zbudować coś z okazji 100 rocznicy odzyskania niepodległości. Nie zostało mi wiele czasu – szczególnie biorąc pod uwagę moją technikę oraz mniej czasu w ostatnich dniach, dlatego wybór padł właśnie na RWD-5, dla uhonorowania wyczynu Stanisława Skarżyńskiego. Nie będę robił dokładnie wersji Skarżyńskiego a “Aeroklubu Warszawskiego” w wersji dwumiejscowej – podoba mi się schemat malowania i mam okazję poćwiczyć z kolorem czerwonym i jego cieniowaniem o czym w trakcie warsztatu.

Nie zdecydowałem się na wielką waloryzację. Jedyne dodatki jakie na pewno chcę zastosować to panel zegarów, rura wydechowa z igły lekarskiej oraz oszklenie (możliwe, że coś wyjdzie w trakcie).

 

RWD-5 ZTS Plastyk 012

Rozpoczęcie prac

Wycięty z ramki kadłub musiałem dobrze wyszlifować oraz obciąć z nadlewek plastiku. Wywierciłem także otwór na wlot powietrza i wykonałem imitację silnika. Nie jest to idealne odwzorowanie, jednak tak jak pisałem – nie stawiam na dużą waloryzację i grzebanie się z silnikiem jak w przypadku korsarza, nie miałoby sensu – szczególnie, że przez wlot niewiele widać.

Po wymierzeniu odpowiedniej długości kadłuba do obcięcia, obrysowałem tę część przy pomocy taśmy dymo 3D po czym zabrałem się do wycinania piłką.

 

 

Kiedy kadłub był już odpowiednio obrobiony, pomalowałem wnętrze kolorem płótna, oraz na czarno część przy imitacji silnika, aby nie pusta przestrzeń nie rzucała się w oczy. Następnie pomalowałem podłogę, fotele (wyglądają jak fotele od malucha 🙂 ) oraz drążek a po wyschnięciu skleiłem wszystko do kupy. W międzyczasie, kiedy wszystko schło, zacząłem tworzyć rurę wydechową z igły lekarskiej. Podgrzałem ją porządnie zapalniczką co dało fajny efekt przegrzanej stali.

 

 

Zamykamy kadłub

Przyszła pora na sklejenie kadłuba. Przy drobnej pomocy doklejonego plastiku do dna, przykleiłem podłogę wraz z fotelami do całego kadłuba. Chcąc przykleić je bezpośrednio do jednej części kadłuba – zostaje spora szpara z jednej strony, dlatego jeśli ktoś zdecyduje się na składanie tego zestawu, polecam doklejenie kawałka plastiku – tak, aby całość można było ładnie wycentrować. Polecam także odciąć odlane wypustki do mocowania – kadłub wtedy nie chce się dobrze spasować. W sumie zazwyczaj tak robię – dłużej schodzi spasowanie, ale jest dokładniej.

Klej wysechł więc czas na spiłowanie nadmiaru kleju oraz pozostałości po nadlewkach. Całość piknąłem na próbę sufacerem – tak jak przewidywałem jedynie góra kadłuba nie spasowała się dobrze i musiałem całość szlifować.

 

 

W tej części to wszystko, zapraszam do części drugiej Samodzielna waloryzacja RWD-5 gdzie model dostaje nowe oszklenie oraz golenie.