Avro Shackleton AEW.2

Revell 1:72


PRODUCENT I SKALA
Revell 1:72
POZIOM WALORYZACJI
DODATKI
Brak
TECHNIKA
Pędzel, farby akrylowe Vallejo / Humbrol / Hataka, Vallejo Varnish Satin Spray

POZIOMY WALORYZACJI

Dotyczy samodzielnego wykonania dodatków oraz modyfikacji bez użycia zakupionych części.

– Prosto z pudła
– Lekkie modyfikacje, na przykład pasy foteli
– Jak wyżej + użycie dodatkowych elementów jak druty, igły lekarskie itp.
– Jak wyżej + dorabianie prostych elementów w oparciu o zdjęcia.

– Jak wyżej + zastąpienie części kalkomanii malowaniem, dorabianie wielu dodatkowych części w oparciu o zdjęcia itp.
– Jak wyżej + praca z planami, trasowanie linii, nitowanie i inne zaawansowane prace.

DODATKI

Zakupione dodatki, dedykowane dla danego modelu – na przykład części fototrawione, żywiczne itp, dodatkowe kalki, pasy czy maski.

TECHNIKA

Wcześniej założona technika malowania, obejmuje narzędzia do malowania, rodzaj farb oraz dodatkową chemię, która pomaga przy pracy.


Warsztat Avro Shackleton AEW.2

Warsztat Avro Shackleton AEW.2 rozpocznę od prezentacji tej ciekawej maszyny. Jest to morski samolot rozpoznawczy produkowany w latach 1951 – 1958 dla RAF. Pierwszy raz oblatany w roku 1949, służbę zakończył w roku 1991.

Jego historię warto rozpocząć od samolotu bombowego Avro Lancaster o którym pewnie wszyscy miłośnicy lotnictwa słyszeli. Na podstawie tego udanego bombowca stworzono większą wersję – Avro Lincoln natomiast jego rozwinięciem był właśnie Avro Shackleton.

Shackletona wykorzystywano między innymi do patrolowania, zwalczania okrętów podwodnych a następnie służył jako samolot wczesnego ostrzegania.

Latali nim również Polacy służący w RAF, między innymi Tadeusz Wierzbowski czy Józef Tyszko.

Powstało kilka wersji samolotu:

Prototypy 696: VW126, VW131, VW135
Avro 696 Shackleton MR.1, MR.2, MR.3, AEW.2, T.2, T.4

 

Koncepcja budowy modelu

Jeśli zwróciliście uwagę na wstępne informacje na górze wpisu, mogliście zauważyć wartość waloryzacji 5 na 5. Nie, nie będę używał dodatków w postaci blach, żywic itd. Model będzie budowany prosto z pudła wraz z dosyć obszerną samodzielną waloryzacją. Przez ponad pół roku, zbierałem informacje, materiały, zdjęcia o tym samolocie i tej wersji. Posiadam także pełen widok 360 stopni z każdej sekcji wnętrza AEW.2 z muzeum w Wielkiej Brytanii oraz szczegółowe opisy paneli.

Ze względu na spore rozmiary modelu, moim założeniem jest jak najdokładniejsze odtworzenie wnętrza oraz… oświetlenie modelu!

Po zamknięciu kadłuba, niewiele byłoby widać, ale na szczęście jest sporo oszklenia i otwarte drzwi przez które będzie można zajrzeć. To samo z kabiną pilotów i stanowiskiem obserwatora na dziobie. Oświetlenie więc pozwoli na dojrzenie większej ilości szczegółów. Mam kilka pomysłów na oświetlenie – na pewno muszę uważać na to, żeby w przypadku spalenia się jednej z diod nie przerwać obwodu bo wtedy nastanie totalna ciemność czego nie chcę oraz na przebijanie światła przez kadłub w miejscu montażu lampek – tu powinna zdać egzamin folia aluminiowa.

Sposób zasilania zostawię jako smaczek na sam koniec warsztatu 🙂

Model będzie malowany oczywiście pędzlem, nad kamuflażem jeszcze się zastanawiam chociaż wielkiej różnicy nie ma. Do wyboru mam WL756 8 dywizjonu RAF, Lossiemouth Szkocja 1973 rok oraz WL795 j.w tyle, że z 1981 roku.

Całość stanie na płycie lotniska ale jej koncepcji jeszcze nie mam – będę się zastanawiał bliżej końca prac.

 

Przygotowania

Jak już wspominałem na początku, warsztat Avro Shackleton kompletowałem już jakiś czas. Do wnętrza wykorzystam elementy z pudła, które będą lekko zmodyfikowane, aby bardziej przypominały oryginał. Do budowy paneli, foteli, łóżek, kuchni i pozostałych elementów wnętrza, przygotowałem płyty polistyrenowe, przeźroczyste folie do vacuform (nie będę robił form, będzie mi potrzebnie jedynie jako materiał), folie aluminiowe i w sumie wszystko co wpadło w ręce i wiedziałem, że mi się przyda.

Co do oświetlenia – wykorzystam gotowe rozwiązanie w postaci drucików led – nie grzeją się, mają odpowiednią barwę i są na tyle elastyczne, że uda mi się je łatwo poprowadzić przez kadłub.

W tej chwili “wędrują” do mnie ostatnie farbki do wnętrza. Gorzej z kolorem kamuflażu – w internecie pełno różnych głosów – od sea grey przez medium sea grey po dark sea grey. Sea grey i dark sea grey posiadam a medium do mnie wędruje. Sea i dark sea jak dla mnie są w kolejności: za jasna, za ciemna. Także prawdopodobnie Medium Sea Grey będzie odpowiednie. Mówimy tu o Vallejo Model Color.

Przedstawię kilka zrzutów z materiałów 360 z których będę korzystał w czasie budowy wnętrza:

 

Przygotowanie kadłuba

Warsztat Avro Shackleton rozpocząłem oczywiście od wycięcia połówek kadłuba, które składały się z czterech części. Każda połówka podzielona jest na dwa elementy o czym wspominałem przy okazji wpisu Inbox Avro Shackleton:

Avro Shackleton Inbox – AEW.2 Revell 1/72

Po wycięciu części kadłuba i oszlifowaniu, najpierw spasowałem kadłub na sucho a następnie skleiłem połówki w całość. Tak jak wspominałem w powyższym inboxie, sprawa nie była prosta, ale sztuka udała się prawie idealnie. Po sklejeniu całości kadłuba, będzie chwilę szlifowania i pewnie kilka kropel szpachli, ale nic więcej.

Musiałem zrobić porządek ze ściankami wnętrza – wyrównać je i przede wszystkim usunąć logo Revell z adnotacjami. Większe wgłębienia potraktowałem szpachlą. Całość wypolerowałem papierem ściernym i mam gotowe ściany pod dalszą budowę. Wyciąłem i ponumerowałem pozostałe elementy wnętrza.

 

 

Podsumowując: Warsztat Avro Shackleton będę starał się uzupełniać częściej niż poprzednie ze względu na wielkość projektu. Żeby nie zanudzić tematem, będę prowadził równolegle projekt poboczny o czym także wkrótce 🙂