Bf 110 G4 Inbox – Eduard 1:72Bf 110 G4 Eduard – InstrukcjaElementy przeźroczysteKalkomaniaBf 110 G4 Eduard – ramkiPodsumowanie

Bf 110 G4 Inbox – Eduard 1:72

Bf 110 G4 Inbox zaczynam jak zwykle od krótkiego wstępu. Jest to mój pierwszy kontakt z firmą Eduard – padło na Bf 110 G4. Może niektórzy będą zaskoczeni ze względu na popularność tego producenta, ale do tej pory “skutecznie” go pomijałem. Oczywiście nie celowo – po prostu miałem inne zachcianki, jednak ten zestaw udało mi się wylicytować dosyć okazyjnie.

Wiele dobrego słyszałem o ich modelach i po otwarciu pudła mogę stwierdzić, że nie były to puste słowa.
Artbox nie jest za specjalnie atrakcyjny – dosyć monotonne pudła z prostą grafiką Me Bf 110 G4 na białym tle.

 

Bf 110 G4 Inbox

 

Jest to wersja Weekend edition czyli z tego co się dowiedziałem – wersja bez dodatków jak blachy czy maski i żywice. Czyli po prostu standardowy model.

Po otwarciu pudła, ukazała się instrukcja, 3 folie z ramkami w tym jedna z elementami przeźroczystymi oraz także zafoliowane kalki. Wszystkie folie są wielokrotnie zamykane co znacznie ułatwia przechowywanie (ramki czy inne mniejsze elementy nie wysypią się z folii do pudła).

Bf 110 G4 Eduard – Instrukcja

Instrukcja to standardowe A5, bez zszywek (co uważam za plus, można sobie powiesić przed sobą jedną wybraną stronę), prosty druk na białym papierze. Montaż przedstawiony w sposób czytelny – na szkicach elementy, które mają być przyklejone do dotychczasowej budowy, oznaczone są lekko transparentnym kolorem błękitnym. Z tego co zauważyłem, producent nie pominął oznaczenia koloru żadnego elementu (co niestety się przytrafia).

Pierwsza strona to historia samolotu w języku angielskim oraz czeskim. Druga strona to wykaz ramek, farb potrzebnych do malowania oraz historia do instrukcji. Kolejne strony to instrukcja a ostatnia to schemat malowania.

Dostajemy jeden schemat malowania: Dusseldorf 1944, Stab II./NJG1

 

 

Elementy przeźroczyste

Bardzo ciekawa ramka z elementami przeźroczystymi – z daleka wygląda jak płatek śniegu. Zamknięte w okręgu przeźroczyste elementy, bardzo klarowne, cienkie i wyglądają na wytrzymałe. Nadlewki są mikroskopijne, wystarczy lekkie przejechanie skalpelem i można montować. Dostajemy dwie wersje oszklenia kabiny – do wersji otwartej lub zamkniętej także jeśli ktoś ma w planach popsuć pierwszą wersję oszklenia, dostaje jeszcze drugą szansę.

Ewentualnie druga owiewka może posłużyć do potrenowania samodzielnego wycinania masek, lub jeszcze lepiej – można wyciąć maski już na samej owiewce i przenieść je na docelową.

 

Kalkomania

Arkusz z kalkomaniami wygląda znakomicie. Mało przeźroczystego filmu, który nie jest sam w sobie gruby. Oprócz oznaczeń, mamy masę napisów eksploatacyjnych oraz ciekawą kalkę na tablicę przyrządów, którą oczywiście wykorzystam, nie całą a wycinając z niej zegary. W temacie paneli – dostajemy także kalki dla pozostałych paneli.

 

Bf 110 G4 Eduard – ramki

Docieramy do najważniejszej części Bf 110 G4 Inbox – czyli do ramek samego modelu. Nie wiem co to za plastik, ale wcześniej nie widziałem tak dobrej jakości – części świecą się jak polerowane, we wnętrzach skrzydeł można się nawet przejrzeć. Podejrzewam jednak, że przy próbie malowania bez podkładu, farba może odchodzić – to moje przypuszczenia, ale wiele na to wskazuje. Linie podziału oraz nity są delikatne i dokładne.

Wszystkie elementy są wykonane z bardzo dużą precyzją, bez zbędnych nadlewek. Działka czy anteny są równie cienkie i moje początkowe plany na lekką samodzielną waloryzację (własnoręczne dorobienie anten radaru) odłożę na bok i wykonam całość prosto z pudła z bardzo drobnymi modyfikacjami jak pasy oraz kręcące się śmigła (póki co, wygląda na to, że zestawowe nie kręcą się więc tutaj trzeba wprowadzić własną modyfikację)

Panele odtworzone są niemal perfekcyjnie. Także wnętrze kadłuba wzbogacone jest między innymi o kolejne panele i przewody.

Do wyboru mamy także dwie tablice zegarów – jedna płaska do użycia samej kalkomanii oraz druga z odtworzonymi w plastiku zegarami do własnoręcznego malowania. Wybiorę oczywiście drugą.

Dzięki oddzielnym lotkom możemy ustawić je w dowolnej pozycji na skrzydłach.

 

 

Podsumowanie

Podsumowując Bf 110 G4 Inbox – pierwsze wrażenie – idealne. Moja ocena oparta jest o jakość wykonania, dostępność, użyte rozwiązania, przejrzystość instrukcji oraz o detale i oczywiście porównanie z zestawami z którymi miałem do czynienia wcześniej.

Zestaw bardzo dobry jakościowo, świetne detale, wiele rozwiązań takich, aby zarówno początkujący modelarz jak i wprawiony mógł sobie poradzić. Czytelna i jasna instrukcja oraz bogata kalkomania.

W porównaniu do ramek z zestawów innych producentów, którzy mają w ofercie bf 110, ta według mnie prezentuje się najlepiej.

Model jest już w warsztacie, będę robił go jednocześnie z MiGiem, który jest jakościowym przeciwieństwem. Niebawem na blogu pojawi się pierwsza relacja.

Moja ocena to 10/10